Wiktor Humięcki ps."Kordian”

Z ogromną dumą chcielibyśmy poinformować Was, że nowym Podopiecznym Fundacji Red is Bad został Powstaniec Warszawski, pan Wiktor Humięcki ps. „Kordian”.

Urodzony w Piotrkowie Trybunalskim, od najmłodszych lat sercem związał się z Warszawą. Do konspiracji wstąpił już w 1939 roku, aktywnie walcząc do 1944 roku w Kedywie KG AK, w legendarnej kompanii „Pegaz".

Po wybuchu Powstania Warszawskiego wstąpił do 1. kompanii batalionu „Parasol" zgrupowania „Radosław". W trakcie walk, przeszedł do plutonu 1140 3.kompanii zgrupowania Kryska".

„Kordian” brał udział w najcięższych i najbardziej krwawych bojach powstańczych o Warszawę. Przeszedł bardzo ciężki szlak bojowy - Walczył o Wolę, Stare Miasto, Śródmieście, Górny Czerniaków. Los nie oszczędził mu morderczej przeprawy, najgorszą z możliwych dróg - kanałami

Niezwykły człowiek o niezwykłym życiorysie.
Dzięki Wam, nasz Podopieczny otrzyma od Fundacji wsparcie finansowe, dostosowane do Jego potrzeb oraz wkrótce prywatną rehabilitację.

MAJOR WACŁAW SIKORSKI PS. „BOCIAN”

Powstaniec Warszawski, były Żołnierz AK, skazany przez komunistów na karę śmierci.

Dla całego naszego zespołu, czymś niezwykłym było odkrywanie szczegółów życiorysu Pana Majora. Okazało się bowiem, iż urodził się, wychowywał i jako Powstaniec Warszawski walczył, właściwie tuż obok obecnej siedziby Red is Bad przy ul. Jagiellońskiej w Warszawie. Co więcej, jak ustaliliśmy, z okien swojego domu widziałby budynek naszej firmy! To niezwykłe, jak nieprawdopodobne scenariusze może napisać życie...

Nasz bohater w czasie służby w wojsku związał się ze Zrzeszeniem Wolność i Niezawisłość oraz PKB Start. Z tego powodu 28 lipca 1948 roku został aresztowany i oskarżony o szpiegostwo oraz rozpracowywanie Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego i wskazywanie sowieckich oficerów w LWP. Po aresztowaniu Major trafił do piwnicy w budynku na rogu Oczki i Chałubińskiego w Warszawie, a następnie został przeniesiony do więzienia UB na ulicę Koszykową (wraz z nim w celi osadzony był gen. Antoni Heda), aby na końcu trafić na Pawilon X więzienia mokotowskiego. Tam od sierpnia do grudnia 1948 roku major był bestialsko torturowany.

Pan Major to człowiek uśmiechnięty i niezwykle serdeczny, co jest niezwykłe, zważywszy na to co w swoim życiu przeszedł i czego, pomimo sędziwego wieku, nie jest w stanie zapomnieć... Pan Wacław opowiedział nam ze szczegółami o tym jak był torturowany przez Jerzego Kędziorę, znanego ze swego okrucieństwa, oficera UB. Major wiele lat walczył o to, aby postawić swojego kata przed sądem - niestety bezskutecznie.

22 stycznia 1949 odbył się proces kiblowy, któremu przewodniczył sędzia Roman Różański. Głównym zarzutem w procesie było szpiegostwo, za co Wacław Sikorski został skazany na karę śmierci. Major nie zgodził się na donoszenie do władz więzienia w zamian za wstawiennictwo przy złagodzeniu wyroku. Wyszedł na wolność 8 lutego 1956 i przez wiele miesięcy był obserwowany przez UB. Próbując odnaleźć się w normalnym życiu zatrudnił się w Hucie Warszawa.

Major Zbigniew Matysiak ps. „Kowboj", „Dym "

Niesamowita postać, jeden z ostatnich żyjących żołnierzy legendarnego cichociemnego mjr Hieronima Dekutowskiego ps. „Zapora", harcerz, kolarz i rajdowiec.

Był osadzony w areszcie przy ul. Krótkiej w Lublinie, w więzieniu na Zamku Lubelskim, w wiezieniach w Sieradzu i Mokotowie.

W 1943 roku dołączył do lubelskiej grupy konspiracyjnej, a w marcu 1944 roku do Armii Krajowej - do oddziału „Romana" w zgrupowaniu "Zapory" - gdzie dzielnie stawiał opór czerwonemu okupantowi.

"Kowboj" został podopiecznym Fundacji Red is Bad i będzie otrzymywał od nas potrzebną pomoc. Podczas długiej wieczornej rozmowy bohater wspominał o trudach bycia Żołnierzem Wyklętym, o codziennej ciężkiej walce i zmaganiach z wrogiem. Co budujące stwierdził, że niczego nie żałuje ,że niezależnie od okoliczności, warto dalej walczyć o swoje ideały, nie tracić wiary, być niezłomnym, iść do przodu mimo przeciwności i ponad wszystko kochać Polskę...

major Włodzimierz Bystrzycki ps. Dzielny

Major Włodzimierz Bystrzycki ps. Dzielny to jeden z ostatnich żyjących Żołnierzy Wyklętych. Dzielny to były żołnierz Armii Krajowej, który w czasie wojny uczestniczył w walkach z agresorami z zachodu i ze wschodu, a po wojnie wziął udział w Powstaniu Antykomunistycznym, będąc dowódcą kompanii w oddziale partyzanckim Józefa Kurasia. Walczył bez nadziei na zwycięstwo, śmierć codziennie patrzyła mu w oczy...

Za swoją niezłomność i bezkompromisowość w walce o Wolną Polskę został wyklęty przez komunistów, był szykanowany i prześladowany, zepchnięty na margines, jeszcze do niedawna zapomniany, bez środków do życia... teraz do końca swoich dni pod opieką Fundacji Red is Bad.

Specjalne podziękowania dla uczniów Szkoły Podstawowej im. Maksymiliana Jackowskiego we Wronczynie, którzy zapewniają majorowi towarzystwo, biorą udział w Jego wyjazdach i spotkaniach historycznych, ale również pamiętają o Jego uroczystościach.

major Andrzej Kiszka ps. Dąb

Najdłużej ukrywający się, po „Lalku", Żołnierz Wyklęty. Major Kiszka walczył u boku Józefa Zadzierskiego "Wołyniaka"oraz pod dowództwem Franciszka Przysiężniaka „Ojca Jana". Był żołnierzem Narodowej Organizacji Wojskowej i Narodowego Zjednoczenia Wojskowego, które stawiały opór agresorom ze wschodu i z zachodu. Po wojnie, z obawy przed dekonspiracją, Major przez 8 lat ukrywał się we własnoręcznie przez siebie bunkrze, wybudowanym w środku lasu.

Na początku 2017 roku Fundacja Red is Bad otoczyła opieką majora Kiszkę, zapewniając Mu wsparcie rzeczowe oraz stabilność finansową, tym samym odejmując trosk i zmartwień. Pan Major zapisał się w naszej pamięci jako wyjątkowo niezłomny człowiek, do końca walczący o swój honor i ideały. Jego największym marzeniem była wolna, niepodległa Polska. Usłyszeliśmy wiele ciepłych słów od małżeństwa Państwa Kiszków, które jeszcze mocniej zmotywowały nas do niesienia pomocy w ramach Fundacji.

W dniu 14 czerwca 2017 r. Major Kiszka odszedł na wieczną wartę. Cześć Jego Pamięci!

Dom Dziecka nr 4 w Warszawie

Niedawno całą ekipą Red is Bad odwiedziliśmy Dom Dziecka nr 4 w Warszawie. Spędziliśmy wspólnie z dzieciakami wspaniały czas i podarowaliśmy im upominki od Red is Bad :). Uśmiechnięte twarze dzieciaków to coś co zawsze chwyta za serce i niezmiernie nas cieszy. Od teraz również dzięki Wam będziemy dbali o to, żeby uśmiechów u tych wspaniałych dzieciaczków było jak najwięcej :)

Więcej o akcji przeczytacie tutaj.

Wizyta majora Wacława Sikorskiego w szkole podstawowej nr 2 w Ursusie.

Miło nam poinformować, że w dniu 24 października br. nasz Podopieczny, mjr Wacław Sikorski, ps. „Bocian" został zaproszony przez uczniów Szkoły Podstawowej z Oddziałami Integracyjnymi nr 2 im. Jana Pawła II w Ursusie do udziału w Dniu Weterana.

Mjr Bocian miał okazję opowiedzieć swoją historię przed zgromadzonymi dzieciakami, z czego z ochotą skorzystał. Młodzi ludzie z uwagą przysłuchiwali się niesamowitym opowieściom majora Sikorskiego. Jak to bywa wśród młodych pasjonatów historii: były pytania, był śmiech, ale była też zaduma i wzruszenie. Trzeba przyznać, że mjr Bocian jest wspaniałym rozmówcą!

Mjr Wacław Sikorski zadeklarował chęć kolejnych spotkań z młodymi, co utwierdza nas w przekonaniu, że słusznie, jako Fundacja, obraliśmy cel jakim jest sztafeta pokoleń i edukacja najmłodszych. Ta idea jest ważna nie tylko dla naszej Fundacji, ale przede wszystkim dla naszych Podopiecznych.

Fundacja Red is Bad powstała by pomagać jeszcze żyjącym Żołnierzom Wyklętym i promować ich etos. Już dziś możesz się dołączyć i wyrazić swą wdzięczność dokładając cegiełkę do emerytur, które przekażemy ostatnim bohaterom.